Jak korzystać z karty kredytowej ?

Tytuł w zasadzie powinien brzmieć ,,Jak mądrze korzystać z karty kredytowej”. Samo korzystanie z karty jest bowiem banalnie proste i nie różni się niczym innym w obsłudze od karty debetowej używanej przez nas przy codziennych zakupach. Darmowa karta kredytowa, a w zasadzie zapewnienie jej darmowości to już jednak kwestia odpowiedniej finansowej edukacji.

Zacznijmy od tego, iż narosło wiele mitów na temat kart kredytowych. Przez wielu są one uważane za zło wcielone i czekają z nożyczkami by pociąć je gdy tylko zobaczą takową w zasięgu wzroku. Wszystko to wynika ze złego obchodzenia z kartami kredytowymi, które dobrze wykorzystane mogą być zupełnie darmowe, a na dodatek zapewnić nam całkiem przyjemne bonusy.

Zacznijmy jednak od postaw i najważniejszej różnicy:

Czym różni się karta debetowa od kredytowej ?

Karta debetowa jest połączona z rachunkiem bankowym i najczęściej poza nielicznymi wyjątkami pozwala wypłacać środki, czy dokonywać transakcji do momentu wykorzystania środków zdeponowanych na naszym koncie bankowym.

Na przykładzie widzimy limit kredytowy 1500 zł przyznany przez PKO BP

Karta kredytowa z kolei to w zasadzie odrębny rachunek bankowy z udzielonym kredytem na określoną kwotę ,,tzw limit kredytowy”. Przykładowo posiadając limit kredytowy 1500 zł, możemy wydać za pomocą karty 1500 zł i nic ponadto. Nie są to jednak nasze środki z rachunku osobistego, a pieniądze banku, które będziemy musieli oddać. Najlepiej oddać je w okresie bezodsetkowym, gdyż tylko wtedy taki kredyt będzie w pełni darmowy.

Z uwagi na fakt, iż za pomocą karty kredytowej płacimy ,,nie swoimi” pieniędzmi, a środkami banku, aby ją uzyskać bank musi sprawdzić nasze dochody i zobowiązania by móc określić czy jesteśmy wiarygodnym klientem. Słowem – kartę debetową dostanie najbardziej zatwardziały dłużnik, a kredytową tylko osoba z dobrą historią kredytową.

Jak działa okres bezodsetkowy ? Czyli darmowa karta kredytowa w praktyce.

Skoro się zadłużamy, to jaki jest tego sens ? ,,Nie chcę mieć długów !”– odpowie znacząca część czytelników bloga. Odpowiedź jest prosta: banki oferują kilkudziesięciodniowy okres bezodsetkowy (czyli grace period). Oznacza to, że jeśli spłacimy całe zadłużenie w ustalonym terminie, to nie zapłacimy ani złotówki odsetek. Dzięki temu możemy obracać pieniędzmi banku nawet przez 50-60 dni bez żadnych opłat.

Kiedyś w złotych czasach lokat po 6% opłacało się nawet takie środki wrzucać na lokaty i zbierać procenty. Dzisiaj jednak jest to już mniej zyskowne.

W celu zrozumienia jak działa okres bezodsetkowy po pierwsze musimy się dowiedzieć jaki jest nasz indywidualny okres rozliczeniowy. Innymi słowy musimy sprawdzić w jaki dzień miesiąca zaczyna się nasz miesięczny cykl. Niektóre banki pozwalają na niemal dowolny wybór, inne mogą nam narzucić konkretny dzień. Zaglądamy więc w szczegóły oferty, lub karty jeśli ją już posiadamy.

Najbardziej interesujące rzeczy zaznaczyłem na czerwono

Jak widać, nasz okres zaczyna się 13-tego każdego miesiąca. Gdy znamy datę generowania wyciągu to zazwyczaj czas na spłatę wynosi około 20-30 dni, zależnie od banku. Według umowy okres bezodsetkowy dla ,,przejrzystej karty kredytowej” wynosi 55 dni.

Przykład ze strony PKO wspaniale ilustruje to w praktyce

Kolejną rzeczą, o której warto pamiętać to warunek darmowości karty. Za kartę bowiem może być naliczana opłata roczna (nie zawsze – zależy od banku). Jeżeli jest naliczana, to z reguły jest warunek zwalniający z opłat. W przypadku ,,przejrzystej” jest to obrót na karcie 7200 zł w ciągu roku. Wydaje się dużo ? To raptem 600 zł miesięcznie.

Gdy spełnimy oba warunki tj. darmowości oraz będziemy spłacać zadłużenie w okresie bezodsetkowym, to będziemy mogli korzystać z „darmowej karty kredytowej”.

Na co należy uważać ?

Na tym etapie możemy już zacząć snuć plany odnośnie mądrego korzystania z takiej dodatkowej gotówki na wyciągnięcie ręki. No właśnie, na wyciągnięcie ręki – to jest największe niebezpieczeństwo, czyli my sami. Jeśli ustalimy sobie wysoki limit (z reguły bank da nam wysoki limit, ale możemy go obniżyć w zasadzie w większości przypadków w każdej chwili) to staniemy przed szansą szaleńczego wydania np. 20 000 zł w jeden dzień. Potem rzecz jasna, mogą wystąpić problemy ze spłatą takiego zadłużenia i bank będzie już naliczał oprocentowanie za udzielony kredyt. Na to właśnie liczy bank – więc nie dajmy mu się przechytrzyć i trzymajmy nasze ,,zachcianki” na krótkiej smyczy.

Drugim niebezpieczeństwem jest wypłata pieniędzy z bankomatu. W przypadku KAŻDEJ karty kredytowej, jest to działanie nieopłacalne. Nie dość, że takie wypłaty z reguły nie liczą się do okresu bezodsetkowego i od razu jest naliczane oprocentowanie, to z reguły jest do tych wypłat doliczana spora prowizja.

Trzecim niebezpieczeństwem jest znowu wysoki limit karty. Nie chodzi już nawet o pokusę skorzystania z takowego, ale o to, że kwota limitu obniża naszą zdolność kredytową, w szczególności zaś niespłacana w terminie karta kredytowa może naszą historię pogorszyć tak, iż nie dostaniemy kredytu. Dla małych wartości np. do 3000 nie ma to większego znaczenia, gdy jednak przydzielimy sobie limit 30 000 złotych, a następnie będziemy wnioskować o kredyt na 100 000 złotych to problem może już być poważny.

Jak spłacić kartę ?

Na wyciągu znajduje się numer rachunku przypisany do naszej karty kredytowej. Karta posiada więc przypisany do siebie numer rachunku, ale nie możemy z niego korzystać w normalny sposób. Służy jedynie do spłaty – przelewamy na niego pieniądze i w ten sposób spłacamy zadłużenie. W większości banków mamy dostęp do szybkiej metody spłaty karty z konta osobistego np. w PKO BP możemy ,,pójść na skróty” (jak na zdjęciu).

Wybieramy spłata karty, wpisujemy kwotę, zatwierdzamy i spłacamy nawet bez przepisywania numeru konta.

Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, aby spłaty karty dokonywać wcześniej – w zasadzie zaraz po zaksięgowaniu transakcji czy wygenerowaniu wyciągu możemy regulować swoje zadłużenie. Nie musimy czekać na ostatni dzień spłaty. Wręcz polecam regulować zobowiązania w miarę na bieżąco w ramach swoich możliwości by nie były zbytnim obciążeniem dla budżetu. P

Co możemy zyskać za założenie karty kredytowej ?

Przede wszystkim większą wolność finansową. Paradoksalnie limit na karcie daje nam poczucie bezpieczeństwa, mimo iż jest kredytem. Jeśli np. wypadnie nam niespodziewana wizyta u dentysty to zamiast pożyczać u firm pozabankowych czy rodziny możemy zapłacić kartą i w przyszłym miesiącu zacisnąć pasa i bez dodatkowych kosztów spłacić zadłużenie.

Możemy też korzystać z promocji, gdy nie mamy akurat pieniędzy np. mamy promocję na odkurzacz 30% w dół (warto najpierw porównać ceny chociażby w ceneo czy to prawdziwa okazja) i kupić go kartą kredytową a spłacić w kolejnym miesiącu gdy wpłynie nam już wynagrodzenie. Żadna okazja w ten sposób nie przejdzie nam koło nosa.

Nie mniej jednak z reguły najprzyjemniejszą korzyścią są bonusy i zniżki oferowane przez bank. Tutaj póki co rządzi Citi Bank. W tym momencie za założenie karty możemy zgarnąć smartfona,a oprócz tego możemy skorzystać z całego pakietu rabatów i cashbacków dostępnych na specjalnie dedykowanej stronie.